Pojęcie tygodnia: Sugestia zbiorowa

Psychologia tłumów została wynaleziona przez włoskiego kryminologa Scipa Sighelego, z kolei rozwinięta i spopularyzowana przez francuskiego lekarza, antropologa, wynalazcę Gustave’a Le Bona.

Psychologią tłumów zajmowało się na przełomie wieków wielu autorów. Należy odróżnić podejmowanie tej tematyki w ramach szerszych teorii socjologicznych od teorii psychologicznych, w której obserwacja zachowań tłumu dostarcza klucza do zrozumienia zjawisk społecznych lub zjawisk typowych dla nowoczesnego społeczeństwa. Le Bon był głównym przedstawicielem takiej teorii. Za punkt wyjścia psychologii tłumów uważano powtarzane przez wielu autorów pytanie „[…] czemu się to dzieje, że wielki tłum popełnia czyny, na które indywiduum nigdy by się zdecydować nie umiało”. Zachowanie jednostki ulega zmianie wtedy, gdy staje się ona anonimową cząsteczką masy i ulega jej wpływowi, wymykając się spod kontroli norm moralnych. La Bon pisał, w swoim dziele „Psychologii socjalizmu”, że tłumy kierują się instynktem i wierzeniami, a nie racją i argumentami. Twierdził, że tłum nie kieruje się rozumem jest odporny na racjonalną perswazję. Tłumem nazywał on każdą zbiorowość, która gotowa jest do działania wynikającego z zatracenia się jednostki w tłumie. Warto tu wspomnieć, że znani klasyczni socjologowie tacy jak Comte, Spencer czy Mill nie zgadzali się z jego bytem.

Do władzy nad ludzkimi zachowaniami dochodzą stłumione instynkty, które Le Bon nazwał instynktami rasy. W psychologicznym znaczeniu tłumem jest zbiegowisko uliczne jak załoga fabryki, naród czy partia.

Główną teorią życia społecznego, polityki, zmiany społecznej była psychologia tłumów La Bona. Problem psychologiczny polegał więc nie na tym, aby pokazać zmiany jakim ludzka psychika ulega pod wpływem interakcji, ale na tym by wskazać, że w społeczeństwie dają o sobie znać czynniki bardziej pierwotne. Interakcja społeczna była katalizatorem procesów.
La Bon wprowadził klasyfikację tłumów, wyróżniając tłumy homogeniczne i heterogeniczne.

Te pierwsze (homogeniczne) podzielił on na:
-sekty (związane jednością wierzeń);
-kasty (związane podobieństwem zawodów);
-klasy (związane jednością wykształcenia, interesu).

Drugie (heterogeniczne) na:
-anonimowe (zbiegowisko uliczne);
-nieanonimowe (np. sąd).

Rozróżnienia nie rozproszyły jednak niejasności pojęcia tłumu, a inni autorzy posługiwali się nimi ostrożniej.

Socjolog Gabriel Tarde zaproponował używanie słowa „tłum” wyłącznie wtedy, gdy w grę wchodzi fizyczna bliskość pewnej liczby jednostek. Również wysunął postulat stworzenia obok psychologii tłumów psychologii publiczności. Publiczność miałoby cechować rozproszenie przestrzenne połączone z bliskością duchowa powstającą dzięki udoskonalonym środkom wymiany opinii i informacji.

Tarde zasadniczo różnił się od Le Bona, nie tylko zawężając pojęcie tłumu i wprowadzając pojęcie publiczności, lecz przez przywiązywanie większego znaczenia interakcji społecznej poprzedzającej pojawienie się zjawiska „sugestii zbiorowej” oraz towarzyszących mu  procesów myślowych.

Źródło:

  1. Szacki J. Historia myśli socjologicznej, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005,  str. 325-328

autor: Paulina Pasternak

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *